Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

December 08 2019

00:59
4853 b6a2 500
Reposted from4777727772 4777727772 vialadydarkness ladydarkness
00:56
Niektóre historie się pamięta, a niektóre pamiętają ciebie i wyciągają rękę, żeby cię poddusić w najmniej spodziewanych chwilach.
— Mikrotyki, Paweł Sołtys
Reposted fromolewka olewka viaszicko szicko
00:51
3117 9340 500
Reposted frompiehus piehus viaSenyia Senyia
00:49
Koi no yokan 恋の予感 (japoński) - kiedy spotykasz kogoś pierwszy raz i wiesz, że się w sobie zakochacie. Pochodzi od „miłości od pierwszego wejrzenia”, ale nie oznacza uczucia zakochania, tylko przekonanie, że ta miłość jest nieunikniona.
00:45
3837 dc99 500
z dzisiejszej lektury podręcznika akademickiego do psychologii.
Reposted frommtyna mtyna viarudosci rudosci
00:41
3268 6eb6 500
Reposted fromEtnigos Etnigos viameem meem

December 07 2019

21:27
4974 d35f 500
Reposted fromniemamzdrowia niemamzdrowia viahash hash
21:23
0056 ba36
Reposted fromkarahippie karahippie
21:22
Tworzenie opowieści jest niekończącym się ożywianiem, nadawaniem istnienia tym wszystkim okruchom świata, jakimi są ludzkie doświadczenia, przeżyte sytuacje, wspomnienia. Czułość personalizuje to wszystko, do czego się odnosi, pozwala dać temu głos, dać przestrzeń i czas do zaistnienia, i ekspresji. To czułość sprawia, że imbryk zaczyna mówić. Czułość jest tą najskromniejszą odmianą miłości. To ten jej rodzaj, który nie pojawia się w pismach ani w ewangeliach, nikt na nią nie przysięga, nikt się nie powołuje. Nie ma swoich emblematów ani symboli, nie prowadzi do zbrodni ani zazdrości. Pojawia się tam, gdzie z uwagą i skupieniem zaglądamy w drugi byt, w to, co nie jest „ja”. Czułość jest spontaniczna i bezinteresowna, wykracza daleko poza empatyczne współodczuwanie. Jest raczej świadomym, choć może trochę melancholijnym, współdzieleniem losu. Czułość jest głębokim przejęciem się drugim bytem, jego kruchością, niepowtarzalnością, jego nieodpornością na cierpienie i działanie czasu. Czułość dostrzega między nami więzi, podobieństwa i tożsamości. Jest tym trybem patrzenia, które ukazuje świat jako żywy, żyjący, powiązany ze sobą, współpracujący, i od siebie współzależny. Literatura jest właśnie zbudowana na czułości wobec każdego innego od nas bytu.
— Fragment mowy noblowskiej Olgi Tokarczuk
Reposted fromciarka ciarka
21:20
Ktoś Cię kiedyś bardzo skrzywdził. Ktoś Cię nadużył, zepsuł. Potem już wszystko smakowało inaczej, zmieniły się poglądy, odczucia i sens.
Naiwni mawiają, że czas leczy rany. Ale Ty dobrze wiesz, że on jedynie do nich przyzwyczaja.
Być może ktoś bezczelnie zniknął, oderwał Cię od siebie bez zapowiedzi. Ktoś korzystał z tego, co w sobie masz, czerpiąc garściami i zostawił Cię z pustką, blizną, skazą. Być może spadła o jedna łza za dużo, zabrakło obiecanego i wyczekanego, przyjacielskiego ramienia. Ktoś nie spełnił obietnic. Ktoś szastał Twoim zaufaniem, dziecięcą naiwnością w dobro i prostotę uczuć. Ktoś zawstydził, upokorzył, obarczył niekończącą się lawiną przerażenia, poczucia winy, zwątpienia. Ktoś zabrał Ci wiarę w siebie. Wiarę w bezinteresowność, autentyczność, swobodę.
Został jedynie ten gorzki posmak, gdy się słowo "miłość" czkawką odbija.
Może potem nastąpiła plejada toksycznych i niepotrzebnych, chwilowych relacji - z innymi, z używkami, z adrenaliną, sarkazmem, samotnością. Wir ludzi i zdarzeń, które miały pomóc wyprzeć i zapomnieć. 
Chleb z niejednego pieca jedzony, a tak często zakalec. I wszystko jakieś takie jałowe, pozorne, o papierowym smaku.
Nie, czas nie uleczył ran. On jedynie do nich przyzwyczaił.
A potem pojawił się ktoś, pojawił się moment lub gest, który sprawił, że gdzieś tam w Tobie, bardzo głęboko, nieśmiale znów drgnęło.
Teraz będziesz sprawdzać. Badać. Testować. Nawet nieświadomie, bo przecież wybudowany wokół Ciebie mentalny mur też powstawał nieświadomie.
Nie dasz się już tak łatwo. Na Twoje zaufanie trzeba będzie harować. Żonglować dla Ciebie niemożliwym, znosić niepotrzebne, udowadniać. Przebić się przez Twoją pozorną obojętność, nie uwierzyć Twojej błahej niechęci, usłyszeć to, o czym tak zaciekle milczysz. Walczyć. Walczyć o Ciebie do ostatniej kropli chęci, motywacji i siły.
Jeśli jednak czas nie uleczy ran, a jedynie do nich przyzwyczai, to może pięknie byłoby składać się w końcu z przekonań, a nie wątpliwości. 
Wybaczyć, a nie rozpamiętywać.
Zostawić przeszłość tam, gdzie jej miejsce. I pogłaskać czule na "do widzenia".
Kochać, a nie oceniać.
Akceptować, a nie z premedytacją dostosowywać.
Pokornie spojrzeć w oczy własnemu odbiciu, a nie słać kolejne roszczenia.
Śmiać się razem, a nie wyśmiewać.
Budować, a nie wymagać.
Otworzyć się, zamiast z góry przegrać z własnym charakterem.
Otrzepać z kurzu kolana, a nie leniwie na nich wegetować.
Ileż w końcu można znosić papierowy smak?
— Klaudia Biedrzycka
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
21:17

Do kobiety, której mąż każdego wieczoru "ma dodatkowy przystanek" po pracy.
Do kobiety, która opłakuje utratę ciąży, o której nikt inny nie wiedział.
Do kobiety, która nie spała od tygodnia, bo jej dziecko jest chore i została zwolniona za czwarte spóźnienie.

Do samotnej mamy, która nie wie, czy w tym miesiącu wystarczy jej na wszystko pieniędzy.
Do kobiety, która od pięciu lat próbuje in-vitro i wciąż się nie udaje, ale pomimo tego pojawia się na baby shower przyjaciółek.
Do kobiety, która wciąż nie wybaczyła sobie aborcji, którą przeprowadziła 20 lat temu.

Do kobiety, która mierzy się z oceniającymi spojrzeniami, gdy w sklepie spożywczym używa karty EBT (Elektroniczny system świadczeń pomocy społecznej – przyp. red.).
Do kobiety, która dowiaduje się, że jej mąż został zabity za granicą na trzy tygodnie przed powrotem do domu.
Do kobiety, która żyje w "spokojnym niepokoju", bo nikt nie rozumie, czym mogłaby się stresować.

Do kobiety, która poświęca swojej rodzinie całą swoją uwagę i po prostu potrzebuje przerwy.
Do kobiety, która przez cały dzień przy innych się uśmiecha, ale płacze cicho każdej nocy.
Do kobiety, która usłyszała dziś plotkę o sobie.

Do kobiety śpiącej obok nieznajomego każdej nocy.
Do kobiety, której genetyka nigdy nie pozwoli jej wyglądać tak jak w czasopismach.
Do kobiety, która znosi jeden nieudany związek po drugim, ponieważ wychowała się bez ojca, który mógłby ją nauczyć, jak wygląda miłość.

Do kobiety wychowującej córkę bez ojca i modlącej się, żeby ta historia się nie powtórzyła.
Do każdej kobiety, która płacze pod prysznicem, żeby nikt tego nie widział.

Jeśli to nie ty jesteś silna, nikt nie jest. To, że woda zmywa twoje łzy, nie oznacza, że ​​nie płaczesz. To, że płaczesz, nie oznacza, że nie jesteś wystarczająco silna, aby sobie z tym poradzić. Jestem tobą. Widzę cię. Jestem z tobą, płaczę z tobą.

— Brittany Latham
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
21:13
9465 ef4a 500
Reposted fromniemamzdrowia niemamzdrowia viahash hash
21:09
Kiedy kobieta z plemienia Ubuntu dowiaduje się, że jest w ciąży, idzie do lasu wraz z innymi kobietami, aby tam wspólnie modlić się i medytować do czasu, aż odkryją "Pieśń Dziecka". Wiedzą, że każda dusza ma swoją własną wibrację, która wyraża swoją wyjątkowość i cel. Kobiety odnajdują tę pieśń i śpiewają ją.
Potem wracają do swego plemienia i uczą ją innych.

Kiedy rodzi się dziecko, cała społeczność znów zbiera się razem i śpiewa ową pieśń. Kiedy dziecko rozpoczyna naukę, wioska znów się jednoczy i śpiewa jego pieśń. Gdy dziecko staje się dorosłym, wszyscy znów wspólnie się spotykają i ją śpiewają. W dniu zawarcia małżeństwa, młody człowiek ponownie słyszy swoją pieśń. A gdy nadchodzi dzień jego odejścia z tego świata, rodzina i przyjaciele zbierają się przy nim - jak w dniu jego urodzin - i śpiewają jego pieśń, towarzysząc mu w ostatniej podróży.

W tym afrykańskim plemieniu jest jeszcze inna okazja, kiedy śpiewa się ową pieśń: jeśli jakaś osoba popełniła przestępstwo lub naruszyła społeczną normę, zabierana jest na środek wioski, a cała wioska tworzy wokół niej okrąg i... śpiewa jej pieśń. Plemię wie, że korygując czyjeś antyspołeczne zachowanie nie powinno się karać, lecz okazać miłość i przypomnieć o prawdziwej tożsamości tej osoby.

Kiedy odkryjesz swoją własną pieśń, ustanie w Tobie chęć krzywdzenia kogokolwiek. Twoi przyjaciele znają "Twoją Pieśń" i śpiewają Ci ją, kiedy Ty o niej zapominasz. Ci, którzy Cię kochają, nie dadzą się zwieść ani błędom, które popełniłeś, ani ciemną stroną swojego ja, którą pokazujesz innym. Pamiętają o Twoim pięknie, kiedy Ty czujesz się brzydkim, o tym, że tworzysz całość, kiedy jesteś w rozsypce, o Twojej niewinności, kiedy czujesz się winnym, oraz o celu Twojego życia, gdy czujesz się zagubionym.
— Tolba Phanem, afrykański poeta
Reposted fromeldrianne eldrianne viainvincible invincible
21:07
Postępuj tak, jakby przez cały czas patrzył na Ciebie ktoś, kto Cię kocha, szanuje i jest z Ciebie dumny.
— Małgorzata Musierowicz
21:05
8098 4cc0 500

December 05 2019

20:15
7855 4f6b 500
Reposted fromhrafn hrafn viagreywolf greywolf
20:13
0079 b404
Reposted fromkniepuder kniepuder viaGabreiila Gabreiila
20:13
Właściwie chodzi wyłącznie o to, żeby nie poddać się zmęczeniu, nigdy nie dopuścić do braku zainteresowania, do obojętności, nigdy nie zagubić swej bezcennej ciekawości, bo wtedy człowiek sam sobie pozwala umrzeć.
— Tove Jansson – Podróż z małym bagażem
Reposted fromOff Off viaunusual unusual
20:09

"Bo przy Tobie (i dopiero przy Tobie, i tylko przy Tobie) miłość zaczęła mi dostarczać takich właśnie chwil dosłownego, wariackiego szczęścia."

A.Osiecka do J.Przybory, Listy na wyczerpanym papierze

Reposted fromUndomiel Undomiel vialaparisienne laparisienne

November 29 2019

22:51
4652 dd7f
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl